W pogoni za koszykówką, hokejem i baseballem

W pogoni za koszykówką, hokejem i baseballem

Jeśli chodzi o dostępność statystyk piłkarskich, Ekstraklasa jest kilka lat za ligami rozwiniętymi. Natomiast ligi rozwinięte są wiele dekad za baseballem, hokejem, czy koszykówką.

W piłce nożnej ważne są bramki i punkty. I tu przez lata analiza statystyczna piłki się zatrzymywała, podczas gdy sporty popularne w USA obrastały w liczne statystyki i wskaźniki. Dopiero niedawno piłka zaczęła nadrabiać dystans i wypełniać analityczną lukę. W tym tekście przedstawimy dwa wskaźniki pozwalające spojrzeć nieco głębiej i sprawdzić, co się dzieje pod warstwą punktów i bramek.

Pierwszy to Total Shot Ratio (TSR), czyli stosunek strzałów. Jego autorstwo przypisuje się Jamesowi Graysonowi. Liczy się go w łatwy sposób: strzały drużyny A / (strzały drużyny A + strzały drużyny B).

Drugi wskaźnik nazywa się PDO. Skrót ten nic nie znaczy. Jak wieść niesie, PDO to pseudonim, którego używał na internetowym forum fanów hokeja autor pomysłu. Na grunt piłki nożnej przeniósł go Grayson. Formuła jest prosta: PDO = skuteczność strzałów (relacja goli do oddanych strzałów celnych) + skuteczność bramkarza (relacja nieskutecznych celnych strzałów rywala do ogółu strzałów celnych przez niego oddanych; innymi słowy nieskuteczność rywala). Dla większej czytelności wskaźnik jest mnożony przez 1000.

Najłatwiej to wyjaśnić na przykładzie. W meczu 6. kolejki Cracovia podejmowała Podbeskidzie. Gospodarze oddali 23 strzały, a goście 7. Zatem TSR Pasów w tym meczu to 23/(23+7)=23/30=0,77. Dla Bielszczan będzie to 7/(7+23)=7/30=0,23. Jak widać, TSR w meczu sumuje się do 1, czyli TSR Podbeskidzia to 1-TSR Cracovii.

Mimo dużej przewagi Pasów w strzałach, mecz zakończył się zwycięstwem drużyny z Bielska 3:1. PDO Cracovii w tym meczu to 1/7 [skuteczność strzałów]+0/3 [skuteczność obrony, czyli nieskuteczność rywala]=0,14+0,0=0,14; pomnożone przez 1000 daje 140. Dla Podbeskidzia będzie to odwrotność wskaźnika Pasów: 3/3+6/7=1,0+0,86=1,86, pomnożone przez 1000 daje 1860. Wskaźniki PDO dla rywali sumują się do 2000, czyli PDO Krakowian = 2000-PDO Bielszczan.

Ten mecz to skrajny przykład. W większości spotkań TSR mieści się w przedziałach 0,37-0,63, a PDO 600-1400. Pokazuje jednak pewną prawidłowość: w przekroju sezonu wyższe PDO częściej przekłada się na dobry wynik niż wyższe TSR. Wynika to ze sposobu obliczania: PDO uwzględnia zdobyte bramki, a TSR nie.

TSR i PDO drużyny liczone są dla sumy strzałów i bramek z całego sezonu. Ze sposobu ich obliczania wynika, że średni poziom TSR dla całej ligi to 0,5, a PDO 1,000. Dzięki temu łatwo zobaczyć, kto jest lepszy, a kto gorszy od przeciętnej.

Jak interpretować wskaźniki?

TSR można opisać jako miarę przewagi drużyny nad rywalem. To intuicyjne – kto częściej strzela, ten ma więcej z gry.

Z PDO jest nieco większy problem interpretacyjny. Hokejowy oryginał w dłuższym okresie dla większości drużyn zbliżał się do średniej, czyli do poziomu 1000. Oznaczało to, że na dłuższą metę trudno utrzymać PDO wyraźnie powyżej średniej. Nasunęła się zatem interpretacja, że PDO to miara szczęścia, które w końcu się wyczerpie, a drużyna wróci do średniej ligowej. Tyle, że sezon zasadniczy NHL to 82 mecze, do czego dochodzi faza play-off. W piłce rozgrywki ligowe to ponad dwa razy mniej meczów, więc możliwe, że PDO nie będzie miał kiedy wrócić do średniej, albo wróci w kolejnym sezonie.

Dlatego można zaproponować uzupełniającą interpretację: PDO to miara szczęścia drużyny lub jakości wykończenia kreowanych sytuacji i jakości gry obronnej. W końcu, jeśli szczęście czy pech się często powtarza, to w grę mogą wchodzić umiejętności. Wartości PDO w sezonie faktycznie zbliżają się do 1000, czy to od góry, czy to od dołu, ale do niego nie dochodzą. Większość drużyn kończy sezon z PDO w granicach 950-1050.

Jak to się ma do polskiej ligi?

Kluby można podzielić na cztery grupy:

1) Dobre w kreowaniu przewagi i dużym szczęściu lub wysokiej jakości gry (TSR>0,5, PDO>1000):
Legia Warszawa, Śląsk Wrocław, Wisła Kraków.
2) Dobre w kreowaniu gry, ale prezentujące niższą jakość lub mające pecha (TSR>0,5, PDO<1000):
Lech Poznań, Pogoń Szczecin, Górnik Łęczna, Cracovia, Lechia Gdańsk, Zawisza Bydgoszcz;
3) Słabsze w kreowaniu gry, ale o wysokiej jakości wykończenia sytuacji i dobrej grze obronnej, lub grające ze szczęściem (TSR<0,5. PDO>1000):
Jagiellonia Białystok, Górnik Zabrze, Podbeskidzie, GKS Bełchatów, Piast Gliwice;
4) Słabe pod każdym względem i do tego pechowe (TSR<0,5, PDO<1000):
Korona Kielce i Ruch Chorzów, który jest minimalnie poniżej neutralnego poziomu PDO.

O tym, czy coś z tego wynika na przyszłość oraz czy ktoś w tej lidze może mówić o farcie bądź pechu – w kolejnym tekście.

~ fid

Udostępnij innym ten wpis:

Komentarze:

Śledź EkstraStats w mediach społecznościowych: