Vrdoljak – wpływowy kapitan

Vrdoljak – wpływowy kapitan

Elastyczność. Zjawisko to w sensie taktycznym można było zobaczyć w grze m.in. reprezentacji Holandii na MŚ w Brazylii. Obecnie wielu ekspertów sygnalizuje, że mamy do czynienia z rewolucją, na czele której stoi „Pep” Guardiola. Hiszpański trener potrafi zmieniać system gry nawet kilka razy w ciągu jednej połowy. W trend panujący w wielu ligach europejskich wpisuje się Legia Warszawa pod wodzą Henninga Berga, która w zależności od przeciwnika potrafi odpowiednio modyfikować swój styl. Aby jednak móc sobie na to pozwolić, trzeba dysponować zawodnikami radzącymi sobie dobrze w różnych konfiguracjach.

Myśląc o zmianach w grze Legii, wielu słusznie zauważy, iż w Lidze Europy warszawski zespół gra reaktywnie, nie stosując prawie wcale wysokiego pressingu i nie dominując nad rywalem, jak to jest w Ekstraklasie, o czym świadczy m.in. wskaźnik posiadania piłki (w lidze żadna drużyna w meczu przeciw Legii nie zanotowała ponad 50%, w LE w większości spotkań to Legia była gorsza pod tym względem).

Niektórzy wspomną o tym, że w ofensywie Legia często gra 4 pomocnikami, którzy wymieniają się na boisku pozycjami, a do nich dołączają jeszcze dwaj środkowi pomocnicy, co często sieje spustoszenie w szeregach rywali. Skupmy się jednak na zawodniku, który łączy grę ofensywną z tym, na czym buduje się cały zespół, czyli obroną. Na Ivicy Vrdoljaku.

Defensywny pomocnik z Chorwacji pełni rolę kluczową, szczególnie jeśli mówimy o elastyczności zespołu Henninga Berga. To Vrdoljak w wielu spotkaniach, szczególnie w LE, dołącza do 2 środkowych obrońców tworząc 5 – osobowy blok defensorów.

Na czarno Vrdoljak dołączający do obrońców

Gdy w 2. połowie w meczu z Piastem Legia była zmuszona do gonienia wyniku i zmieniła ustawienie na 3-5-2, to Vrdoljak był centralną postacią linii defensywnej (co nie było dla niego nowością, kilkukrotnie w barwach Legii grywał już jako środkowy obrońca).

Vrdoljak centralną postacią w 3-osobowym bloku obronnym

To Vrdoljak ma kontakt z piłką w niemalże każdym ataku warszawskiej drużyny. Chorwacki zawodnik w 1. fazie ataku jest bliżej obrońców od Jodłowca lub Pinto, a swoim ustawieniem wymusza na partnerze z środka pomocy jego pozycję.

To, jak Vrdoljak jest ważny dla trenera Berga, pokazuje jedna statystyka. Od końca sierpnia, tj. rewanżu w IV rundzie eliminacji LE przeciw kazachskiemu Aktobe, Chorwat zagrał we wszystkich spotkaniach Legii od pierwszej do ostatniej minuty! Vrdoljak opuścił wcześniej mecz z Koroną Kielce, a gdyby nie to, seria trwałaby od 6 sierpnia. Żaden zawodnik z pola warszawskiej drużyny nie jest tak eksploatowany przez norweskiego szkoleniowca.

Oczywiście chorwacki pomocnik nie jest bez wad, szczególnie kłuje w oczy niefrasobliwość przy wyprowadzaniu piłki i częste straty, które nieraz kończyły się golami (w rewanżu ze Steauą czy też ostatnio w Lokeren). Vrdoljak niedawno przedłużył kontrakt z Legią do 2017 r. To sygnał, że na nim i na Miroslavie Radoviciu, który także ostatnio podpisał nową umowę, będzie nadal budowana drużyna, która ma wywalczyć awans do Ligi Mistrzów dla polskiej drużyny po kilkunastu latach. Aby to osiągnąć nie można być przywiązanym do tylko jednego systemu gry.

~Mateusz Januszewski
fot. Marcin Łagowski

Udostępnij innym ten wpis:

Komentarze:

Śledź EkstraStats w mediach społecznościowych: