Lech jak Borussia?

Lech jak Borussia?

Wyniki Lecha są dramatyczne. Opisywaliśmy efekt “bicia mistrza” w Ekstraklasie (WIĘCEJ), ale cztery punkty i ostatnie miejsce w lidze to dorobek nie tylko poniżej oczekiwań, ale także poniżej krytyki. Jednak patrząc na statystyki, są powody do umiarkowanego optymizmu. Pocieszenie przychodzi z Niemiec, a dokładniej z Dortmundu.

Poprzedni sezon Borussia rozpoczęła niemal tak samo źle, jak Lech obecny. Po dziewięciu kolejkach drużyna Kloppa miała 7 pkt., tylko 3 więcej niż Lech ma teraz. Ale statystyki wskazywały, że wyniki klubu z Dortmundu są dużo gorsze niż jego gra. Podobnie jest w przypadku Kolejorza.

Borussia na analogicznym etapie sezonu 2014/15 była trzecia w lidze, jeśli chodzi o liczbę oddanych strzałów. Z kolei pod względem obrony była druga – tylko Bayern dopuścił rywali do mniejszej liczby strzałów. Tymczasem Lech w Ekstraklasie w obu kategoriach jest liderem. Opisując sytuację za pomocą bardziej zaawansowanych wskaźników (WIĘCEJ), Borussia miała znakomity TSR – 0,58. A Lech obecnie ma ten wskaźnik jeszcze lepszy – 0,59. Problemem obu klubów jest bardzo niskie PDO. Dortmund po 9 kolejkach notował PDO na poziomie 0,77, a obecny PDO zeszłorocznego mistrza to 0,72 (nie trzeba dodawać, że najniższy w Ekstraklasie).

Różnicę widać w częściach składowych PDO. Sezon temu Borussia miała kiepską skuteczność w ataku, ale jeszcze większe problemy w obronie: w dziewięciu kolejkach do jej siatki trafiało 44 proc. celnych strzałów rywali. Dla Lecha ten współczynnik wynosi 38 proc., czyli sporo, ale katastrofę widać w ataku: tylko 10 proc. celnych strzałów Kolejorza kończy się golem, wobec średniej ligowej 31 proc. I tu można spodziewać się poprawy skuteczności obrońców tytułu.

Nadzieją dla kibiców z Nadrenii była statystyczna prawidłowość, że PDO z czasem zbliża do średniej, czyli neutralnego poziomu 1,0. W ciągu sezonu PDO nie musi wrócić do 1,0, ale tak duże odchylenia od normy są nie do utrzymania w dłuższym okresie. I faktycznie, Borussia na koniec sezonu poprawiła PDO do 0,87 i awansowała na siódme miejsce, załapując się na europejskie puchary.

Nie jest powiedziane, że Lech zdoła wywalczyć sobie miejsce dające prawo gry w pucharach, ale można oczekiwać, że wygrzebie się ze strefy spadkowej i powalczy o górną ósemkę. A tam, po podziale punktów, dużo może się zdarzyć.

~fid

Udostępnij innym ten wpis:

Komentarze:

Śledź EkstraStats w mediach społecznościowych: