Koniec końców, wyniki sezonu są sprawiedliwe

Koniec końców, wyniki sezonu są sprawiedliwe

O symulowaniu meczów tysiące razy pisaliśmy już wcześniej. Po zakończeniu sezonu każdy mecz „rozegraliśmy” 10 tys. razy, a dokładniej – symulowaliśmy każdy strzał zgodnie z oszacowanym prawdopodobieństwem, że zakończyłby się golem (więcej o golach oczekiwanych, czyli expected goals tutaj). Mając dane, odpalamy symulator w Excelu i już po 2,5 godz. mamy wyniki.

Najpierw „rozegraliśmy” tylko część zasadniczą sezonu, do 30. kolejki włącznie.

Widocznych jest kilka znacznych różnic: na czele Lech przed Jagiellonią i Pogonią, a Legia dopiero czwarta. W górnej ósemce kończą Cracovia, Wisła Płock i Zagłębie kosztem Wisły Kraków, Bruk-Betu i Korony. (Dodajmy, że w przypadku tych klubów różnice w symulacji są minimalne, z wyjątkiem Cracovii i Korony). Jednak dla ostatecznego układu kluczowych miejsc w tabeli te przetasowania nie mają znaczenia, gdyż ani nikt z wymienionych ani „pechowo” nie spadł, ani „niezasłużenie” nie zakwalifikował się do pucharów.

Rundę finałową rozegraliśmy podwójnie. Za pierwszym razem biorąc pod uwagę zdobycz punktową i pozycje z symulowanej zasadniczej części sezonu, przy czym „zepchnęliśmy” Cracovię, Wisłę Płock i Zagłębie Lubin do grupy spadkowej, wprowadzając w ich miejsce Wisłę Kraków, Bruk-Bet i Koronę. Trudno bowiem byłoby symulować mecze, których nie było.

Ligę, dzięki świetnej grze w ostatnich 7 kolejkach, wygrywa Legia przed Lechem, który roztrwonił handicap w postaci bardzo dobrego symulowanego wyniku po 30. kolejce. Lechia, tak jak w rzeczywistości, nie załapała się na puchary. Co do spadkowiczów, ostatnie miejsca zajmuje Ruch i Piast – ten drugi dlatego, że fatalnie wypadł w symulacji pierwszej części sezonu, i w rundzie finałowej w symulacji nie odrabia strat. Faktyczny spadkowicz – Górnik Łęczna – spadł w mniej więcej co trzeciej symulacji, zajmując 14. miejsce w tabeli.

W drugim wariancie punktem wyjścia do symulacji rundy finałowej była faktyczna sytuacja po 30. kolejce.

W tym przypadku zarówno pierwsza jak i ostatnia trójka są takie, jak w rzeczywistości. Podsumowując, skład pierwszej czwórki (mistrz, puchary, czwarte miejsce) wygląda bardzo sprawiedliwie, i nikt nie może mówić o szczęściu czy pechu. W przypadku spadkowiczów Ruch z pewnością spadł zasłużenie, zaś dyskutować można o tym, czy podobnie było w przypadku Górnika. Jednakże wyniki symulacji nie dają argumentów by przekonywać, że zespół z Łęcznej powinien był się utrzymać.

~Filip Dutkowski

Udostępnij innym ten wpis:

Komentarze:

Śledź EkstraStats w mediach społecznościowych: